Pamiątka 31.05.2012.
Postanowiłam, że będę zapisywać tu osiągnięcia mojej córki i syna. Ich postępy, nowe umiejętności iróżne ciekawostki. Po latach nikt nie pamięta takich rzeczy, a miło będzie powspominać.
Moja Kaja ma skończone 8 miesięcy. Oczywiście siedzi już od jakiegoś miesiąca lub dłużej, ma 2 zęby na dole (jedynki). Od około 3 tygodni lubi się bawić w "a-kuku", sama zaczyna zabawę, naciąga czapkę na oczy, podnosi i śmieje się, i tak wiele razy, aż mamy dość śmiechu.
Wczoraj bawiła się chusteczką higieniczną, zazwyczaj drze ją na kawałki, a ja próbuję tłumaczyć że chusteczka służy do wycierania noska i nie wolno jej drzeć. Więc powiedziałam znów, sama zrobiłam gest wycerania nosa i Kaja go powtórzyła małym skrawkiem który został jej w dłoni. Dałam jej większy kawałek i poprosiłam - "wytrzyj mamie nosek" - i Kaja przejechała mi po nosie. Wieczorem chciałam pokazać to Jarkowi, i Kaja wytarła nosek tatusiowi. To niesamowite, ona już rozumie, ale czy inne rzeczy też? Być może te które najczęściej przy niej wykonujemy, a ostatnio oboje z Tosiem mają katar.
Antoś wkrótce skończy 4 lata. Chodzi do przedszkola odkąd skończył 2 lata. Najpierw w mieście, gdzie pracowałam, a gdy urodziłam Kaję przeniosłam go do przedszkola w naszej miejscowości. Jest dzieckiem nieśmiałym, zwłaszcza przy obcych. Ale jest też bystry. Kiedy miał 1,5 roku musiałam trochę jeździć do pracy, więc mąż z nim zostawał sam, bo w zimie nie ma za dużo pracy. Siedział przed komputerem jak to ma w zwyczaju, Tosiek na jego kolanach, i zaczął go uczyć klawiszy funkcyjnych oraz literek. Tosiek nauczył się w kilka miesięcy wszystkiego, i potrafił wcisnąć klawisz z literką o którą się go poprosiło. Geniusz?